Odsłona druga - kobieta i życie.
Blog > Komentarze do wpisu

Badanie przełożone

W piątek Mama miała mieć robioną koronarografię. Przyjęli ją do szpitala, spisali wywiad, a potem okazało się, że na oddział przyjęto właśnie tylu zawałowców, że nie starcza łóżek i trzeba znaleźć dla nich miejsca. W efekcie wypisano wszystkich przed chwilą przyjętych na badania – w tym moją Mamę – i umówiono ich na nowe terminy na początku grudnia.

Z jednej strony dobrze – bo Mama jest w domu, ale z drugiej strony - mielibyśmy to już za sobą, a tak wciąż czekamy.

Jak Mamie powiedzieli o tym przesunięciu terminu – przepraszając przy tym bardzo, że taka sytuacja naprawdę rzadko się zdarza – tak szybko czmychała ze szpitala, że nawet się nie przebrała – Adam przywiózł Ją w papciach i dresie włożonym na koszulę nocną. :-))

niedziela, 25 listopada 2012, ju-sty-na

Polecane wpisy

  • Melduję, że znowu jestem...

    ..., ale nie tutaj. Wróciłam na mój stary, dobry blog SM i Justyna . Na tym nie czułam się dobrze.

  • Nowy

    No, już przyszedł. Fajerwerki w naszej okolicy były huczne i widowiskowe, ale "amunicja" już się skończyła. Co jeszcze? Po północy sąsiedzi zrobili nam bardzo s

  • Rozśmieszyło mnie :-)))

Komentarze
2012/11/25 22:52:45
Też bym tak zrobiła. Nie ubierałabym się nawet. Może przy drugim przyjęciu nie będą robić wywiadu, tylko skorzystają z poprzedniego?
Czekanie jest okropne i wyniszczające, wydaje mi się, że czasem lepiej z problemem stanąć twarzą w twarz (też na coś czekam i to też jest poważny problem, ale nie zdrowotny, więc nie jestem pewna, czy moje zdanie twierdzące zawsze jest prawdziwe).
-
2012/11/25 23:01:46
Mama ma wielką awersję do wszelkich szpitali. Aż za wielką, bo nieraz taki pobyt jest niezbędny. A czekanie? Okropność! I tak jak piszesz - wyniszczające. Życzmy sobie, żeby efekt każdego czekania był dobry i po naszej myśli. :-)